Pożegnanie z kinem Gdynia
ŚWIDNICA. W tym roku kino Gdynia obchodzi 90-lecie istnienia. Zamiast jednak świętować, szykuje się do zamknięcia. Nowe realia i nowa rzeczywistość skazuje je na niebyt. Ale zanim do tego dojdzie, będzie okazja z nim godnie się pożegnać. Stowarzyszenie Spring'04 organizuje wyjątkowe wydarzenie – seans niemego kina z muzyką na żywo!
To pierwsze tego typu wydarzenie w Świdnicy. 15 lutego o godzinie 18.00 w kinie Gdynia, które możliwe, że niebawem zostanie zamknięte, odbędzie się niebywały seans filmowy. Tak jak przed laty, akcji, która będzie toczyć się na ekranie, towarzyszyć będzie z muzyką na żywo. Dawniej, na samym początku kina niemego, taper, czyli osoba robiąca podkład muzyczny do wyświetlanych scen, był zatrudniany po to, żeby waleniem w klawisze fortepianu zagłuszać warkot projektora. Tym razem nie trzeba będzie niczego zagłuszać, a przy pianinie usiądzie Marcin Pukaluk, kompozytor filmowy, który wygrał konkurs na stworzenie nowej ścieżki muzycznej do filmu „Generał”, amerykańskiej komedii z roku 1926 z Busterem Keatonem w roli głównej.
Bilet na to niezwykłe widowisko będzie kosztował jedyne 10 zł. Współorganizatorami wydarzenia są Świdnicki Ośrodek Kultury oraz Instytucja Kultury Województwa Dolnośląskiego Odra Film.
W osobliwym miejscu, jakim jest nasze stare kino, wyświetlony zostanie film „Generał” w reżyserii Bustera Keatona i Clyde'a Bruckmana. To jedno z największych osiągnięć artystycznych i produkcyjnych kina niemego. Na ekranie świdnickiego kina Gdynia zobaczymy czarno-białe kadry – sceny wojny secesyjnej.
O filmie: Johnnie Gray jest mieszkańcem Południa i maszynistą kolejowym. Z racji wagi wykonywanego zawodu nie zostaje przyjęty do wojska. Jego ukochana myśli, że Johnnie stchórzył i go odtrąca... Tymczasem wróg porywa obie miłości Johnniego: kobietę i lokomotywę (tytułowego Generała). Bohater rozpoczyna szaleńczy pościg za lokomotywą, a potem dzieje się istne szaleństwo. Film obnażając i ośmieszając absurdy wojny zyskał sobie miano jednego z najdonioślejszych pacyfistycznych głosów w historii kina. Choć czytając streszczenie filmu, trudno uwierzyć, że jest to komedia, nawet jeśli nie uda nam się zanosić ze śmiechu, jak to robili nasi pradziadowie, to na pewno warto to zobaczyć, bo nikt z nas nie wie, czy podobna okazja jeszcze się powtórzy. I to w kinie Gdynia.
Vim
| « następny | wcześniejszy » |
|---|


























Komentarze